Mało kto może połączyć pracę z pasją. Jestem niesamowitą szczęściarą mając możliwość wykonywać pracę którą kocham. Tak! Nie boję się już użyć tego słowa, kocham fotografować.
Często dostaje pytanie ” Długo już fotografujesz?”. Pomimo, że fotografią interesowałam się od czasów liceum to robiłam to czysto amatorsko. Nie miałam zielonego pojęcia czym jest przesłona czy czułość ISO .  Sama się zastanawiam jak mi te zdjęcia wychodziły?! Nie ma co ukrywać, że tryb automatyczny robił robotę, a i oczywiście “foto obróbka”. Jednak gdyby nie te prześwietlone, rozmazane i nieostre kadry nigdy nie byłabym w miejscu w którym znajduje się obecnie. 
Każdy z nas zaczyna od jakiegoś miejsca by z czasem się rozwinąć. Gdy zaczynałam “fotografować” (duże słowo) głównym moim obiektem były kwiatuszki i różnego rodzaju robaczki. Pierwszą osobą , którą uwieczniałam była moja młodsza siostra. Już wtedy wymyślałam  tematy sesje i przebierałam moją modelkę.

Chodź jeszcze na początku przygody z fotografią nie wiązałam z nią swoich planów zawodowych, bo przecież miałam być Panią nauczyciel, to los zdecydował inaczej. Od zawsze byłam duszą artystyczną tylko za mało w siebie wierzyłam. To pierwsze “poważne” sesje, a raczej zadowoleni kliknięcie podbudowali moją pewność siebie. 
Kto z nas nie lubi słuchać komplementów skierowanych w kierunku swojej pracy.

Każda kolejna, sesja uczy mnie czegoś nowego. Nigdy nie umiałam zamknąć się w jednym typie fotografii. Jeszcze dwa lata temu zarzekałam się fotografii studyjnej, a teraz działam na kolejnym polu. W najbliższym czasie pojawi się kolejna zakładka z fotografią ciążową, której portfolio jest na etapie budowy.

 Fotografowanie daje mi nie tylko satysfakcję w postaci zadowolonych klientów, ale ciągłej możliwości rozwoju swojego warsztatu.  Jestem osobą, która nie umie stać w miejscu i takie jest też moje hobby i praca zarazem.