Dysk zapełniony do granic możliwości, więc przyszedł czas na porządki w folderach i prze selekcjonowanie zdjęć. Nie zdawałam sobie sprawy jakie ilości  ich posiadam.  I właśnie podczas przeglądania czeluści mojego komputera zauważyłam, że znaczna większość pochłaniają zdjęcia moich dzieciaków. Tak jak kiedyś nie wiązałam swojej przyszłości z fotografią dziecięcą tak teraz powiem Wam dlaczego warto fotografować swoje pociechy. 

Po urodzeniu pieszego synka lustrzanki nie miałam w ręku rok. Tak naprawdę przez rok nikon leżał grzecznie w futerale, ale to nie znaczy  że przestałam fotografować. Zdjęcia pstrykałam jak oszalała, jednak wyciąganie wielkiej lustrzanki podpinanie obiektywu było zbyt uciążliwe i zajmowało zdecydowanie za dużo czasu. W tedy zaczęłam sięgać po małe urządzenie, które każdy z nas ma zawsze pod ręką- tak, tak chodzi o telefon komórkowy. 
Oczywiście jak każda świeżo upieczona mama chciałam uwiecznić każdy moment z życia swojego dziecka. Żeby nie być gołosłowna to powiem Wam, że gdy zgrałam wszystkie zdjęcia na komputer aby je przejrzeć i zrobić odbitki to było ich ok. 4 000. Tak, naprawdę dużo fotografowałam.

Pamiątka na lata.

Fotografując swoje pociechy sami tworzymy piękną i niepowtarzalną pamiątkę na lata. Kto z nas nie lubi wracać do zdjęć swoich urwisów i  patrzeć na maleńkie stópki i rączki zamknięte w kadrach. Sama poprzez fotografię obserwuję jak szybko zmieniają się moje chłopaki. 

Zabawa w fotografa.

Fotografowanie dzieci nie jest łatwe, są one pełne życia i bardzo często nie potrafią usiedzieć chwili w jednym miejscu. Właśnie dlatego ja z fotografowania moich dzieci robiłam zabawę. Zawsze, gdy widzą lustrzankę chcą się bawić w “cyku, cyku” (nazwa niewątpliwie pochodzi od dźwięku zamykającej się migawki 😉 ).  

Zrób to sam!

Sesje u profesjonalnych fotografów nie należą do najtańszych, a co za tym idzie korzystamy z nich sporadycznie. Przeważnie świeżo upieczeni rodzice decydują się na sesje noworodkowe co jest w pełni zrozumiałe. Dobre sfotografowanie kilku dniowego bobasa oddajmy w ręce profesjonalisty obytego z tematem. Nie znam rodzica który biegałby raz w miesiącu do fotografa aby ten sfotografował jego dziecko. Możemy robić to sami w domu zaoszczędzając przy tym swój czas i pieniądze.  Sama fotografując czyjeś dzieciaki staram się zachęcać do fotografowania w domu, podpowiadam wskazówki które mogą w tym pomóc. 

Obudź w sobie pasje!

Wiele już razy trafiałam na profile fotografów rodzinnych i dziecięcych, których łączy jedna rzecz- ich początki w fotografii. Pierwszy zakupiony przez nich aparat to zwykły kompakt a nie droga lustrzanka, kupiony nie aby zarabiać jako fotograf, lecz aby uwiecznić swoje małe szczęście które dopiero co się narodziło. Tak, tak zaczynali od fotografowania swoich urwisów, a teraz żyją fotografią, Kto wie może i ty obudzisz w sobie miłość do fotografowania innych ludzi.

W dzisiejszej dobie nie potrzebujemy wielkich ciężkich lustrzanek z wielkim i jeszcze cięższymi obiektywami, aby sami w domowym zaciszu uwieczniać uśmiechy swoich urwisów. Wystarczy zwykły smartphone i odrobina kreatywności. Każdy z nas może być prywatnym fotografem swojej pociechy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *