Jeszcze w czerwcu miałam okazję spędzić wieczór w towarzystwie Martyny. Ci którzy śledzą bloga wiedzą, że to nie był jej debiut przed moim obiektywem. Klikając –> TUTAJ <– możecie zobaczyć nasze “zimowe szarości”, czyli pierwszą sesje jaką wykonałam Martynie. Piękna dziewczyna plus piękny zachód słońca czego chcieć więcej?
Choć zdjęcia zrobiłam miesiąc temu dalej nie umiem się napatrzeć na Martynę i zdaje sobie sprawę, że ich jakość pozostawia wiele do życzenia to jakoś miło mi się na nie patrzy. Musiałam się nimi podzielić.
W kolejnym wpisie zdradzę Wam troszeczkę o “PROJEKCIE365”. Wypatrujcie 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *