Luty – czyli Szwecjo jesteśmy!
Szybkie pakowanie i w drogę. Aż ciężko uwierzyć że jesteśmy tu już 3 tydzień. Czas pędzi nieubłaganie, a luty uciekł sama nie wiem kiedy. Czas spędzony z łobuzami jak najbardziej na plus. Nawet nie zdawałam sobie sprawy ilu przedszkolnych piosenek nauczę się razem z Mr. K (starszym łobuzem). Muszę przyznać, że łobuz coraz bardziej mnie zaskakuje. Pochwale się, że naukę pierwszego wierszyka mamy już za sobą.

Pogoda nas nie rozpieszczała. Zimy tu  nie widać ale zimny wiatr dawał się we znaki, mimo to nie odpuszczaliśmy spacerów. Mówiąc krótko, mokro zimno i do domu daleko :D.

Gdy łobuzy śpiąc regenerowały swoje siły na kolejny dzień szaleństw, ja siedziałam właśnie tu! Robiłam nową stronę. Nie wiem to podświadomość czy przypadek, ale swojego pierwszego bloga też zakładałam będąc w Szwecji. Chyba lepiej mi się tu myśli 🙂

Jak mogłabym podsumować luty?? Bardzo pozytywnie! Dużo radości, dużo uśmiechu! Oby więcej takich chwil.
Ułamek mojego raju możecie zobaczyć poniżej.

 


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *